Z Matkasem jest tak, że pomimo, że potrafi takie fajne rzeczy robić jak w poprzedniej notce, to ostatnio stwierdziła, że ona nie będzie haftować krzyżykami, bo jej kiepsko wyjdzie, a ja jej zrobię ładniej:P Po takim słodzeniu nie mogłam jej odmówić i wyhaftowałam kolejną zakładkę:) Zakładka dla Dany podobała się mamie bardzo, bo miała serduszka. Postanowiłam trochę zmodyfikować mój schemat, żeby serca były jeszcze bardziej sercowate:) I chyba nieźle wyszło, bo Matkas maca ją i maca i nie umie przestać:P
Haftowałam na tej samej taśmie z bordową obwódką. Matkas wybrała sobie jedną z zaproponowanych bordowych mulin DMC. Dwa dni i zakładka była gotowa a mama szczęśliwa:D
I tak mnie mama właśnie bierze pod włos i wymania różne rzeczy:P
Haftowana oczywiście haftem dwustronnym:) Bardzo nim lubię haftować, bo jest on łatwy i przyjemny:)
Dziś odebrałam z empika zamówioną w zeszłym tygodniu książkę. Niestety bezskutecznie szukałam jej w Biedronkach, ale na empik.com prawie wszystko co chcę znajduję:)
A w środku znalazłam mój ulubiony haft dwustronny! Co prawda wykonywany trochę inaczej niż mój, ale i tak dwustronny:)
W imieniu mamy, dziękuję bardzo za wszystkie pochlebne komentarze:) A jeśli chodzi o prace moich domowych chłopaków, to...
Tata na maszynie śmiga tak samo dobrze jak mama:) Co prawda żadnych ubrań nie szył, ale wiele rzeczy potrzebnych do swojej pracy sam robi. A z czego ja jestem dumna, to 4(!) daszki do przyczep kempingowych jakie moi rodzice wspólnie uszyli! Tata na pewno miał większy udział, ale jest to wspólna praca. Na zdjęciu poniżej nasza obecna przyczepa i ostatni, czwarty daszek:) W niebiesko-białą krateczkę:D Pierwszy daszek był biały z płótna żaglowego, drugi był czerwony w białe serduszka, a trzeci w czerwono-białą krateczkę. Niestety takie daszki niszczą się najbardziej od greckiego słońca i wszystkiego co spada z oliwek:( A takie daszki są najlepsze na upalne dni, bo dają cień, a nie przeszkadzają podmuchom wiatru, które pozwalają żyć nad morzem w czasie upałów:) Przedsionków w ciepłych krajach zdecydowanie nie polecam, no chyba że ktoś marzy o własnej saunie:P
Zdjęcie jest z zeszłorocznych wakacji:(
Mój tata to prawdziwy skarb:) Potrafi smacznie gotować i pysznie piec! To tata mnie nauczył jak robić kruche ciasto w makutrze! A mamę uczył gotować:) W związku z pracą, tata zna się na drewnie i dużo półek w moim i Maćka pokoju to dzieło taty! Cokolwiek sobie zażyczę tata umie zrobić:) Półkę pod drukarkę, skaner i inne komputerowe sprzęty tata zrobił dokładnie wg mojego projektu. Skaner jest na wysuwanej półce! Jak dla mnie mistrzostwo świata:) Już się z tatą umówiłam, że jak będę miała własne mieszkanie to mi zrobi półki jakie tylko sobie wymyślę:)
Jeśli chodzi o mojego brata Maćka, to muszę powiedzieć, że jestem z niego bardzo dumna:) Pomimo choroby nie poddaje się i kilka lat temu zrobił nam cudne witraże! Ja takich nie umiem, a Maciek umie:) Może nie są idealne, ale ja je bardzo lubię:)
Pierwszy witraż jaki Maciek w życiu zrobił do dziś wisi w kuchni:)
Drugi witraż Maciek zrobił na moje specjalne zamówienie! Poprosiłam o Małą Mi i dostałam Małą Mi:) Co prawda to jest już druga Mała Mi, bo pierwszy witraż z nią potłukłam przy myciu okien:( Ale Maciek zrobił mi duplikat:P
Ostatnia praca, która wisi w domu to ryby. Co prawda u nas nikt nie jest spod znaku ryb, ale Maćkowi się podobały to mamy ryby:D
marinaduch – Ojej, ale fajnie:) Lubię jak inspiruję innych:)
nuriko – Dziękuję za miłe słowa:) Co będę haftować to zdradzę dopiero jak będę mięć pierwszy miesiąc, czyli pewnie w styczniu:P Co do poszukiwanego przez Ciebie wzoru, to już go widziałam, ale nie wiem czy mam. Jak już to na lapku, ale on jest w MI. A koralikowe to były korale a nie bransoletki:P














































