Dzień miałam dziś szalony. Ani chwili spokoju, na egzamin o 15 poszłam z rozbiegu, bo nawet nie miałam czasu o nim myśleć cały dzień. I nic a nic go nie pamiętam, bo jak zobaczyłam ilość pytań na 50 min to się nieco przeraziłam i zaczęłam po prostu pisać:P Łeb mnie po całym dniu bolał, ciało dogorywało, ale od czego jest zumba? Pomęczyłam się i odżyłam! Dlatego długo oczekiwany wpis! Tzn. taka jedna Dana i Matkas czekały na niego sporo:(
Dokładnie w tydzień po urodzinkach do Matkasa dotarła przesyłka z Niemiec. Oczywiście od Dany! Radości było sporo i chyba to spowodowało, że Matkas nieco rozmazane zdjęcia porobiła:P Tata dziś mi wszystko przysłał, więc piszę. A Wy zazdrośćcie:P
Prezenciki przysżły zapakowane w niebieskie pudełko w różowe różyczki. A dołączona była kartka z koniczynką i biedroną! Przed Daną nic się nie ukryje i porządnie spreparowała całą paczkę! Matkas kocha biedronki!!!!!!!!!!
I serca! Miłością wielką! A prezent główny to właśnie serce wyhaftowane na lnie! Więcej zdjęć u Dany na blogu! Zapraszam, bo na nich widać cały majstersztyk! :) A ja już nie mogę się doczekać maja jak sobie to cudo pomacam i obejrzę pod lupą:D
Dana czy Ty wiesz co Matkas zrobiła z klamerkami sercowymi? Zawiesiła na nich Twoje biedronki:)
Rozleniwiona biedronka, która skradła serce Matkasa! Nie dziwię się, bo jest urocza:)
I oczywiście nie mogło zabraknąć herbatek, którymi Dana raczy mnie i mamę! Matkas mi ostatnio powiedziała, że większości herbatek już nie ma! A to rozpustna kobieta, pije po 3 dziennie!!!!!!!!! Bardzo jej smakują te jabcowe:) Tak, gusta herbatkowe mamy z mamą inne, bo ja nie lubię pieczonych jabłek.
Dana, dziękujemy bardzo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Matkasowi aż głupio za każdym razem jak dostaje pocztą coś od Ciebie czy Twojej mamy:(
Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze pod kilkoma ostatnimi postami! Powiem, że jestem w szoku, bo już dawno nie było takiego odzewu na moje publikacje:P
chmurkax – Hmm, nawet nie pomyślałam o pieczonej:P W życiu nie jadłam i jakoś nie marzę:P Pewnie, że każda publikacja cieszy:) Zaraz po mailu od mamy poszłam do labu uczyć studentów i energia mnie rozpierała:P Humor też mam specyficzny jak jestem szczęśliwa, więc studenci dziwnie się czasami na mnie patrzyli:P
fejferek – Ostatnio musiałam czymś głupim zająć głowę, więc kilka maili wysłałam do gazetek:P Już się bójcie:P
iwonan_1 – A może tylko ja liczę własne publikacje?
Safrin – A myślisz, że co mi najwięcej czasu zajmuje? Zlokalizowanie z jakiej gazetki dany wzór:P Choć widziałam już i pierniczki z Cross Stitch Collection wydrukowane w Crazy:)
kasiaparkview – Ojej, dobiłaś mnie komentarzem. Tylko co przyjechałam rano na wydział, egzamin za kilka godzin a Ty tu się pytasz jak poszło:P
labores – Pewnie, że mlekiem! Przecież nie winem, które zdąrzyło się popsuć zanim całe zużyłam na ciasto:P
koraliki_agi – To super! Uroda nieważna, najważniejsze ząbki:) Tylko coś widzę, że przeze mnie nie Ty jedna przepuściłaś kasę:P