sobota, 31 października 2026

Wakacyjny kapelusz czarownicy!

 Dlaczego wakacyjny? Bo haftowany w tym roku w Grecji! 

Tradycyjnie już zabrałam do Grecji kilka zestawów do xxx, ale wyhaftowałam tylko 3 sztuki. Jednym z nich był kapelusz czarownicy! Cudowny, nie?


Zestaw od MP Studia składa się z dwóch części i w tym roku machnęłam pierwszą. Druga zostaje na następny rok. 


W Grecji zawsze mam ze sobą moją tablicę magnetyczną, dzięki niej papierowy wzór nie przykleja mi się do kolan, bo w takiej pozycji lubię xxx :) 

W tym roku i mało haftów i każdy trochę mi zajął, bo miałyśmy z mamą dobre książki, więc nie dało się xxx i czytać jednocześnie :P

Haftowanie zaczęłam 20 maja. Zaczęłam od górnego kalepusza, bo i wzór był obok legendy, to było łatwiej!


29 maja miałam wszystkie xxx. Jak widać niektóre xxx to łaczone kolory. 


A 31 maja wszystkie backstitche.


Reszta za rok, włącznie z wycinaniem z plastiku i łączeniem w jedno :D


Mam jeszcze sporo haftów halloweenowych do pokazania i chciałam nawet ten najbardziej spektakularny, moim skromnym zdaniem, pokazać, ale zabrakło energii na wykończenie. Walka z własną głową jest w tym tygodniu ciężka. Jak czuję, że głowa waźy 100kg to nie mam chęci do xxx ani do wykańczania gotowych haftów. No nic, mówią, że mgła mózgowa mi przejdzie. Tylko nikt nie wie kiedy....


Happy Halloween!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz