wtorek, 24 lipca 2018

Bida z nędzą!!!!!!!

Siedząc pod oliwką i haftując, uświadomiłam sobie, że zapomniałam o podsumowaniu zeszłego roku robótkowego!!!!!!!!! Czas to nadrobić, choć jak tytuł zdradza – bida z nędzą! Tak słabo jeszcze nie było! Tym razem nie miałam problemu z policzeniem prac. 13! No dobra, licząc cytrusy jako 4 osobne hafty wychodzi 16. To i tak mało! W samej Grecji w tym roku wyxxx aż 6 hafcików! To też rekord, bo nigdy tyle nie machnęłam na wakacjach:P Nie ma jak niepogoda:(


Ale wracając do 2017 roku!


Zaczęło się nieźle, bo w Brazylii miałam sporo czasu na haftowanie. Niestety!


No i zaczęłam od zestawu z Orchidei, do którego miałam wiele zastrzeżeń, a przede wszystkim przeszkadzała mi za mała ramka :(


DSC01613


Później był hafcik odstresowujący :)


DSC01636


I pierwsza praca na podmalowanej 11ct. Bosko się xxx!


DSC01663


Jeden halloweenek się trafił :)


DSC01701


Zaraz potem był lutowy hafcik na urodziny Matkasa :)


DSC01538


A upały u mnie panowały nieziemskie! Także i tym parawanikiem staram się ochłodzić, ale nie dało się!


DSC01788


Na równie gorący koniec lata z brakiem bieżącej wody w niedzielę wielkanocną machnęłam małą ozdóbkę…


DSC01843


… oraz ździebko zagubionego zajączka :D


DSC02374


A na sam koniec brazylijskiej telenoweli, po dwóch UFOkach, z których jeden do dziś się prosi o wykończenie, powstał aniołek dla Matkasa!


DSC02380


Zeszłoroczny pobyt w Grecji tradycyjnie bez hafcików, ale bardzo krótki pobyt w Polsce, w czasie szukania pracy, zaowocował świątecznym hafcikiem:) A zeszłe lato też było gorące :D


DSC02303


Machnęłam jeszcze 4 cytruski!


DSC05722


I w przeddzień wyjazdu do Holandii kończyłam na szybko prezent dla Rodzicków na kolejną rocznicę ślubu :)


^23B756206DCC0FF107CC8FDAEFC82ED6A0BCC995506F2DBFAA^pimgpsh_fullsize_distr


W krainie wiatraków tyle się działo, że od września do końca roku udało mi się wyxxx tylko słoneczniki :(


DSC05820


I w grudniu zacząć kolejnego UFOka, który się do mnie od wczoraj uśmiecha:P


Poza xxx, zrobiłam tylko jeden banalnie prosty wisiorek dla Matkasa.


DSC04062


Bida z nędzą, nie? A ile UFOków mam:( 2 z zeszłego roku, i po 1 z tego roku i z 2016:( Masakra!!!!! Czas się z nimi rozprawić i zamknąć bieżący rok „UFOk free”!!!!!!!


 

wtorek, 17 lipca 2018

Tym razem bez domków ...

Witam powakacyjnie z upalnej Holandii :) Miesiąc byczenia się w Grecji niestety minął, ale zostają wspomnienia i pamiątki! No i 6 hafcików, które machnęłam pod oliwką :P


 


Poranna sesja w przeddzień wylotu z Grecji …


DSC05874


DSC05907


DSC05908


Jedna wizyta w sklepie z pamiątkami i krótki wypad do Arty i …


DSC05878


W tym roku już nie trafiłam na słodkie domki, ale i tak fajne naparstki kupiłam :)


DSC05880


DSC05883


DSC05884


DSC05885


DSC05886


DSC05887


DSC05888


A ten most widziałam w naturze :)


DSC05889


Wylatując z Schiphol w czerwcu kupiłam naparstki z Delft. Jeszcze mnie tam nie było, ale i tak miałam w planach, także teraz już przesądzone :P Hmmm, ciekawe czemu akurat z Delft mieli między innymi z Amsterdamu i Holandii???????


DSC05926


DSC05927


DSC05928


DSC05929


Tyle na dziś! Pa!


 

środa, 6 czerwca 2018

Pożegnalna sówka…

Mój przedostatni hafcik – sówka z targów robótkowych w Zwolle :)


DSC05838


Jeden z moich pierwszych zakupów tamtego szalonego dnia:P No i pierwszy hafcik po długiej przerwie po wielkim grillowaniu… No więc musiałam się kilka razy pomylić:P Ale w końcu udało się!


DSC05761


Nie lubię marnować kanwy i zwykle nie zostawiam wiele cm zapasu, ale tu kanwa byla oryginalnie przycięta… no i chyba jeszcze bardziej skąpi są niż ja, bo ledwo oprawiłam w tamborek!!!! Oczywiście wg mojego własnego kursiku – tu.


DSC05792


Sówka siedzi w tamborku i zalotnie się do mnie uśmiecha :D


DSC05824


Z lekkim zezem, ale urocza jest, taka wesoła i kolorowa! I dokładnie taka jak miała być!


DSC05836


Kolejny hafcik już wyxxx , ale tamborek z oryginalnego zestawu okazał się za duży, więc muszę coś pokombinować…


A poza tym czas na pożegnanie!!!!!!!!!!!!!!!


Wreszcie nadszedł ten radosny dzień :D Jutro o tej godzinie będę już razem z moimi 3xSz… zza filara! Najpierw 4h w pracy, pociąg na Schiphol i 3h lot do Actio! Ociec mnie odbierze i pojedziemy razem do Matkasa i Maćka. Skubańce już od wczoraj się plażują, a ja tu zasuwam jak „gupia” w pracy:P Nie ma jak być jedynym inżynierem od opakowań i nagle okazuje się, że nie ma mnie kto zastąpić… Także żegnam się z Wami na miesiąc… przynajmniej! Wracam do Holandii w lipcu, ale kiedy tu wrócę to nie wiem, także do sklikania! I udanych wakacji wszystkim życzę!