Na początku tego roku zamówiłam kilka zestawów od Suzir'ya Edynoroga. O tych zestawach dowiedziałam się od Kasias z blogu Niezwykły urok codzienności. Długo zwlekałam, ale mam je i ja! Kasiu, dzięki za wszelkie inspiracje na Twoim blogu :)
Na pierwszy ogień poszedł kotek halloweenowy!
Tu już gotowy, ale jak rozpakowałam zestaw, to było w nim wszystko!
Opakowanie też fajne, bo zgrabny kartonik, który z łatwością przeżył podróż z Ukrainy do Niderlandów.
Zestaw dotarł do mnie chyba pod koniec stycznia, a haftować zaczęłam 13 kwietnia.
19 kwietnia wszystkie xxx były gotowe.
Byłam ciekawa jak wygląda całość po złożeniu :) Fajnie, ale ochota na backstitche i koraliki jakoś mi przeszła :P
Dopiero po powrocie z wakacji w czerwcu nabrałam chęci, żeby skończyć haft. A chęć była tak wielka, że po prostu kończyłam a nie robiłam już żadnych zdjęć.
Backstitche w dwóch różnych kolorach (czarny i biały), koraliki w 3 (czarne, perłowe i pomarańczowe), ale przyszywane cieniutką żyłką. Masakra!!!! Ale dałam radę!
Po wszystkim zostało jeszcze sporo nitek i koralików.
Zestaw był do haftowania na elastycznej przeźroczystej bazie. Ciekawe doświadczenie i fajna notka od producenta. Plus pocztówka.
Z podklejeniem tyłu czekałam na posiłki!
Oczywiście, że mam klej magic u siebie, ale w tubce. Tu nieco bałam się, że mi się rozleje. Poprosiłam więc rodziców, żeby kupili mi klej magic w sztyfcie.
I co? Poszło idealnie! Wszystkie nawet najmniejsze elementy filcu przyklejone idealnie do haftu!
Kotek gotowy a inne mam nadzieję, że powstaną wkrótce!
























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz