Tak jak ostatnio obiecałam, dziś relacja z pierwszej od czasu pandemii imprezy robótkowej, na której byłam! Mała bo mała, ale jakże miła odmiana po zakupach online czy szybkich wizytach w pasmanteriach w ostatnich miesiacach. A mowa o Dolle Borduurdagen w pasmanterii pod Rotterdamem - CR Couture. O imprezie dowiedziałam się z FB, ale i na ich stronie www można poczytać nieco i obejrzeć kilka zdjęć. Panie z pasmanterii świetnie wszystko zorganizowały, impreza była kilkudniowa, z dziennymi postami i filmikami na FB, więc tak zachęcona na miejce zawitałam i ja, w ostatni dzień, w sobotę 25 września. Było super! Jakby ktoś był na koniec chętny na zakupy z NL, to sklep prowadzi też sprzedaż online :P Jakby co, nie?
Nie wiem dlaczego, ale zdjęcia dodały się w odwrotnej kolejności niż je cykałam, ale kichać to, nie będę już nic zmieniać. To zacznijmy od tego z czym wróciłam do domu :P
Takie dwie tasie, ta po prawej to moje zakupy, a ta po lewej to gratisowa tasia przydasi. Każdy kto zrobił zakupy powyżej 40 euro dostawał tasie o nieznanej zawartości o wartości 20 euro.
Swoje zakupy zachowam dla siebie, bo czytałam tu już różne epitety o sobie, a to że jestem dusigrosz, a to że inni też kochają zakupy, ale nie tak jak ja, więc darujmy sobie kolejne komentarze :P
W mojej gratosowej tasi znalazły się głównie katalogi. Nie wiem co inni dostali, ale pewnie każdemu coś miłego się trafiło :)
A teraz zdjęcia z samej pasmanterii. Już przy kasie pooglądałam ciekawe koszyczki na przybory hafciarskie.
W CR Coture byłam już 2 razy i obeszłam wtedy dokładnie wszystkie pomieszczenia, ale sama impreza usytułowana była jakby w dobudówce/ogrodzie? Nie wiem jak to nazwać, trochę na dworze, ale jednak pod dachem. Do oglądania było sporo prac gotowych, ale i też sporo koszyków/pudeł z dobrociami do przygarnięcia. Nawet nie wiem ile tam byłam, ale naoglądałam się tyle ile potrzebowałam, żeby nacieszyć oczy i wybrać co sobie kupić :D
Trochę odwykłam od cykania zdjęć na imprezach, więc wybaczcie, jak nie wszystkie są dobrej jakości.
Tu widać jak to wyglądało w naturze :) Jakby ganek?
Co ciekawsze zestawy musiałam zapamiętać :P
Zestawy pełne koralików.
Nowe zestawy nożyczek od DMC.
Ostatnio czytałam, że w mojej okolicy w jednym muzeum jest wystawa akwarelii Marjolein Bastin! Hmm, zastanawiam się czy się nie wybrać. Ponoć właśnie natura z Geldrii jest dla niej inspiracją!
I jak? Co Wam wpadło w oko? Co byście przygarnęły?
Imprezy robótkowe w Beneluxie powoli wracają do życia. Ostatnie dwa weekendy Hobby Salon gościł w dwóch miastach w Belgii. Widziałam też, że można już kupować bilety na KreaDoe w Utrechcie (koniec października) oraz Handwerbeurs w Gent w Belgii (koniec listopada). I sama też się zastanawiam czy się nie wybrać? Przynajmniej w NL wstęp na imprezy zamknięte tylko po pełnym zaszczepieniu, niedawnym ozdrowieniu lub negatywnym wyniku testu. W Belgii "wolna Amerykanka" niestety. No nic, mam jeszcze chwilę do namysłu ...
Tyle na dziś. Miłego wieczoru!