Bo to już właściwie prawie całe rodziny są w nie zaangażowane:P Kto czyta blogi damar5 i cornelki2, ten już wie o czym dziś będzie :D W zeszły piątek Osobisty Ociec wreszcie wyzdrowiał na tyle, że podjechał do Pani Neli i przekazał tasie z kilkoma pamiątkami z Brazylii i dobrociami od Matkasa:)
Co tam się znalazło możecie pooglądać na zdjęciach u dziewczyn – u Dany tu, a u Pani Neli tu. Moich zdjęć nie będzie, bo pakowanie było na szybko, ale będziecie mogły zobaczyć ręczniki z miejcem na haft, które tu są bardzo popularne, kubeczki też na xxx czy gazetki europejskie, które poza brazylijskimi można tu znaleźć:) Muliny Anchor produkowane są też i w Brazylii i właśnie Dana zasugerowała porównanie kilku pasemek do tych produkowanych w Europie, także sama jestem ciekawa wyniku tego testu! I to by było na tyle jeśli chodzi o produkty do xxx. Nic więcej nie ma w tutejszych sklepach! No może kanwy, ale rozmiar 11 i 14ct chyba nie jest dla nas zbyt interesujący:P Pewnie już wspominałam, ale przypomnę się, że w Brazylii, tej poza wielkimi miastami turystycznymi, nie ma pamiątek! O nie, w moim Jundiai nie znajdzie się nawet jednej pocztówki, więc te co dziewczyny dostały były ciężko zdobyte na wycieczce do Sao Thome das Letras. Obeszłam całe miasteczko i tylko w jednym sklepie były! Ale wszystko co na nich – wodospady, kościoły iwidoki, widziałam na własne oczy:) Z Igrzysk też w moim mieście nic nie było. Jak mi tłumaczyli koledzy i koleżanki z pracy, w Brazylii nikogo takie pamiątki nie interesują. Przecież co to za powód, że własny kraj organizuje IO? Po co komu pamiątka? Dziwni jacyś, nie? Także magnesy i inne pamiątki z Rio dorwałam na lotnisku w Sao Paulo w grudniu. Też już prawie nic nie było, bo obeszłam wszystkie sklepy na terminalu, ale co nieco udało mi się znaleźć. A najbardziej cieszyłam się z magnesu z siatkarzem, bo Dana to wielka fanka siatki :) Brazylia to kraj kawy. Sama codziennie w drodze do pracy mijam zakład produkujący kawę, symbol dosyć znajomy, bo ten sam co spotykany na Jacobsie, Douve Egberts i kilku kawach popularnych w tutejszych sklepach. Jak zawiewa paloną kawą w naszą stronę, to już nie trzeba nic pić, sam zapach pobudza:) Ale w sklepach głównie sypana kawa, a Dana pija tylko z kapsułek:P Także kilka kilo kawy dostali Rodzicki, a Danie i Pani Neli trafiła się herbatka. Bo i niektórzy Brazylijczycy lubią herbatę:) Poszałałam i kupiłam niespotykaną u nas, więc o smaku Tiramisu:) W tasi znalazły się też zestawy recyclingowe, jak je Dana nazwała. W tym roku nieco poxxx, a poza tym miałam wreszcie czas poszperać w garażu nieco dłużej i poznajdywałam wszystko co miałam i włożyłam do tasi. Kiedyś dostałam pozwolenie od Dany na tego typu „prezenty”, więc mam nadzieję, że się przydadzą:)
Tata wrócił do domu akurat jak gadałam z mamą na skypie przed wyjściem do pracy i mogłam od razu zobaczyć, że i nam się coś trafilo:)

Ze słodkości najbardziej ucieszył się Maciek, herbatka dla mnie, a kwiatek dla mamy! Cudny jest. Taka odrobina wiosny w środku zimy:)

Dziękujemy bardzo za wymiankę. Mam nadzieję, że następna będzie bez pośredników i po długiej przerwie spotkamy się z Dana na kawie i poklachamy przez kilka godzin:)
A żebyście mi się tu nie wynudziły, to pokażę co oryginalnie wyszło z trzech recyclingowych zestawów:P
Dyńka doczekała się wykończenia! W tym stanie wyleciała ze mną z Brazylii (cały wpis tu).

Trochę zabawy i dyńka jeszcze bardziej uśmiechnięta!




Dimek jak się patrzy!

A wszystkie 3 halloweenki prezentują się bardzo wesoło! Jak nie można lubić takich motywów? Sama buzia się uśmiecha na ich widok :D

Cała seria halloweenkowa liczy 6 zestawów, kolejny wzięłam ze sobą do Brazylii, więc pewnie niedługo się na niego skuszę, bo cudnie się do mnie uśmiecha i zaprasza na gryza :P
A dziś Dzień Transplantologii! Pamiętajmy, żeby nie zabierać ze sobą do grobu części zamiennych, tylko dzielić się nimi z innymi. Jednym z takich szczęściarzy od prawie 9 lat jest mój brat, Maciek :) Także dzielmy się! Nie bądzmy egoistami!
Dziękuję za odwiedziny i komentarze! Jutro weekend! Przede mną jeszcze tylko 10h w pracy i będzie wolne :D
Aaaa, pytanie do Was! Aga Jarzębinowa napisała w komentarzu, że chcąc zostawić u mnie komentarz pojawiają jej się reklamy. Pytałam Matkasa, pytałam Danę, ale one nie mają takich niespodzianek. A Wy? Nigdy nie chciałam zarabiać na blogu, więc żadnych reklam nie ustawiałam i teraz zastanawiam się co i jak. Także dajcie znać jakby co!
renataa25 – Większość zestawów, które ostatnio haftuję jest nie tylko niedostępna w Polsce, ale i w US. Latami czaiłam się na nie i kupowałam na aukcjach na ebayu i etsy. Ale Dimki ogólnie to już pojawiają się w coraz większej ilości sklepów internetowych w Polsce.
Eda – To zejdzie nam kilka miesięcy, bo ja też czekam, ale ja tu, a banerek w Katowicach:(
ella1101 – Nie wiedziałam, że Anchor jest też produkowany w Kanadzie. Tak blisko, a w Stanach ich nie ma w sklepach? Dziwne.
Agnieszka – Dlaczego akurat wielkanocne? Obecnie halloweenek na „tapecie” :D