środa, 17 grudnia 2014

Stitching Queen!

Przynajmniej wg Ivony :) Bo taki znak dostalam od niej:)


DSC04459


Ale zacznijmy od poczatku! Dokladnie tydzien temu moja skrzynka pocztowa zostala zapchana 3 przesylkami! W ramach relaksu przed egzaminem poszlam wyprac. Zwykle jak juz wrzuce pranie do kilku pralek, to chwytam za butelki na wode i ide do pomieszczenia ze skrzynkami pocztowymi sprawdzic czy w mojej czegos nie ma i przyniesc wode z filtra na herbate. Niestety na kampusie mamy okropna wode:( No i tym razem bylam mile zaskoczona. Jak wrocilam do pralni to akurat cykle sie skonczyly, przerzucilam pranie do suszarek i siadlam na lawce i zaczelam otwierac paczki!


A takie cosie na mnie czekaly! Koperta z przodu przyszla wczoraj od moich 3xSz.... zza filara:P


DSC04433


Ta najwieksza paka miescila wlasnie powyzszy znak:) Przyszla z Toronto od Ivony:)


Padlam na widok tego wszystkiego!


DSC04449


To obejrzyjmy wspolnie zawartosc :D


Jak zwykle u Ivony, haftowana kartka z zyczeniami:)


DSC04455


Misie kocham, wszystkie, a ten sie tak ladnie do mnie usmiecha :]


DSC04457


Pozostale hafciki wywolaly u mnie glupawy smiech:P Dobrze, ze akurat bylam sama w pralni:P


DSC04463


Robinek z pomponem wymiata!!!!!!!!!!!!


DSC04464


I te prawie maszynowe xxx!


DSC04465


Malutkie przywieszki sa takie jak kocham! Malenkie i slodkie!!!!!!!!!


DSC04468


DSC04470


DSC04472


DSC04474


DSC04476


Wszystkie hafciki porzadnie wykonczone, male filcem, duzy kanwa.


DSC04478


Byly tez i inne przydasie. Naklejki z kardynalkami:)


DSC04461


Muliny, ktorych zakup juz dawno planowalam:)


DSC04453


Herbatki mile widziane, ale tuczace produkty juz nie:(


DSC04451


Ivona, dziekuje za wszystko! Sprawilas mi wiele radosci!


Zwykla koperta od Pani Neli, a kryla w sobie cos specjalnego!


DSC04438


Kiedys jak jeszcze zagladalam na blog Chranny to wypatrzylam sliczne kolczyki frywolitkowe z metalowymi kolkami. Pokazalam je Danie, a Dana swojej mamie  iiiiiiiiii ............  mam podobny wisiorek!


 DSC04444


A na dodatek dostalam tez kolczyki z koralikami!


DSC04442


Wszystko w moim ulubionym kolorze:) Dziekuje Pani Nelu! Juz sam widok koperty od Pani w mojej skrzynce sprawil mi radosc, a zawartosc mnie bardzo milo zaskoczyla:)


DSC04440


No i na deser, a moze na obiad (?),  przesylka od Dany! Pewnie sobie pomyslicie, ze sie Dana popisala albo ze mnie olala, ale to nieprawda! Dana, przeslala mi dokladnie to o co prosilam, a wlasciwie to nie przeslala mi tego co jej zabronilam :P Juz ja dawno poprosilam, aby mi nie przesylala nic co musialoby jechac z powrotem do Polski, a takze zakaz byl wszelkich slodyczy. A zawartosc, choc dla Was pewnie nieciekawa, dla mnie jest wymarzona! Dana, dzieki za bycie super przyjaciolka :*


DSC04446


Herbatek nigdy za wiele, a hiszpanska pomarancza to moj #1! Odkad pierwszy raz sprobowalam to juz zadna inna herbata tak mi nie smakuje. Dana, czuj sie winna! A zupki grzybowe.... :) Aaaaaa, jak mi smutno bylo jak sie w lecie skonczyly! Nic nie mowilam, a tu mi Dana chyba czyta w myslach. Hmmm... :P I jeszcze malutkie przywieszki na kolczyki:) Danke! :D


A wczoraj po dlugim czasie dotarla do mnie kopertka od mojej kochanej rodzinki! Kartka od kazdego Sz.. osobno i malutka choinka, bo Matkas zawsze cos malego dorzuci:)


DSC04435


Moje przesylki i kartki z zyczeniami tez juz prawie wszystkie doszly. Takze poczta we wszystkie strony w tym roku spisuje sie calkiem niezle :D


 


Dziewczyny, dziekuje Wam za wszystkie mile slowa pozostawione w komentarzach:) Do teraz jeszcze nie wierze w swoje szczescie:D


 


magdus8 - Na Polibudzie Slaskiej uzyskalam dwa tytuly naukowe, mgr inz technologii chemicznej, rok pozniej mgr inz inzynierii chemicznej (oba w jezyku angielskim, bo studiowalam na tzw. makrokierunku). Ostatniego mgr, a wlasciwie Master of Science, w skrocie M.S., uzyskalam na uniwersytecie stanowym w Michigan w dziedzinie chemii analitycznej. A doktoratem bede sie chwalic jak juz go bede miala:P


Edyta G - Witam, witam :) Tez namietnie uzywam GC FID :D I zadna pani ze mnie, Anka po prostu :D


ann_margaret - Okulary ochronne akurat z tych brzydkich, bo tylko takie wchodza na moje zwykle bryle. Inni maja bardziej cool:P, tzn. takie wyprofilowane i designerskie jak niektore okulary przeciwsloneczne. Choc w goglach wygladalam jeszcze bardziej kosmicznie:P Ale to bylo jak uczylam innego przedmiotu i pocilam sie w nich przez kilka godzin dziennie:(


Luna - No wlasnie mrukiem nie jestem i dlatego tak mi znajomi przeszkadzaja w haftowaniu w bankach zywnosci:P Ale ze zwykle zabieram jakies banalnie proste hafty, to za duzo sie nie myle! Pod czy przed bankami nie haftuje, bo stojac nieco niewygodnie by bylo, a ostatnio i zimno i wieje. Ale jak juz nas wpuszcza do srodka, to albo na krzeslach sobie siedze albo w sobote na torbach na zakupy na ziemi tez sobie siedze i jakos macham igielka i konwersuje jednoczesnie:D


 

poniedziałek, 15 grudnia 2014

τρελό χημικός

Tytul po grecku, po naszemu znaczy szalony chemik:) Jak jeszcze bylam na polibudzie to chcialam sobie cos takiego napisac na plecach fartucha. Znajomi grecy mi przetlumaczyli, ale jakos na tym sie skonczylo. Do dzis jednak pamietam: trelo chemikos :D


A moj dzisiejszy hafcik idealnie sie w to wpasowuje. Wiecie, ze jestem chemikiem, moze nie wszystkie wiecie, ze z podwojnym tytulem inzyniera i potrojnym magistra:P W drodze do doktoratu ze zdziebko innej dziedziny:P No i powiedzcie, czy nie trzeba byc szalonym, zeby juz 13 rok studiowac? Pochwale sie jednak, ze w piatek zdalam bardzo wazny egzamin. Ustny, przed moja komisja. Czesc otwarta, czyli prezentacja w power poincie przegladu literaturowego i wynikow badan, byla dla wszystkich i sporo znajomych doktorantow i magistrantow sie pojawilo, byla tez jedna postdoczka i jeden z profesorow, ktorego przedmiot bralam 3 lata temu. Pytan bylo sporo od publiki, brawa byly gromkie, spore zainteresowanie moimi badaniami tez mnie zaskoczylo, milo zaskoczylo:), a zdziwienie, ze w ciagu ostatnich dwoch lat zebralam tak wiele wynikow wreszcie i mnie uswiadomilo, ze praca w labie, czesto do granic mozliwosci ciala i umyslu daje efekty. Stres byl spory, bo poza obrona to najwazniejszy egzamin w czasie calego doktoratu, a dodatkowo jako pierwsza na wydziale podchodzilam do nowej wersji egzaminu, wiec wlasciwie nie wszystkie wymagania byly takie jasne i nawet moja szefowa nie byla czasem pewna co i jak. A satysfakcja i radosc ogromna po zaliczeniu, zwlaszcza ze po zawolaniu mnie po tajnej naradzie komisji, od wszystkich profesorow dostalam gratulacje wraz z usciskiem reki i szerokim usmiechem na ich twarzach:) Boziu, ile ja na to czekalam. Dlatego wlasnie ostatnio tak malo bylo mnie w blogosferze. Pisanie, nauka, etc. Musialam zrezygnowac z niepotrzebnych bzdur i na pierwszy ogien poszly blog i haftowanie. Mozna bez nich zyc, bez jedzenia i spania juz sie nie da:P Jutro narada wojenna u szefowej, bo nie mialysmy czasu pogadac po egzaminie, ostatnio moja promotorka zostala dziekanem mojego wydzialu i czas jej sie skurczyl. Ale jutro rano juz obgadamy co mam jeszcze zrobic do obrony.


Ten weekend troche odpoczywam, tzn. z soboty na niedziele spalam 12h, bez przerwy:P W ciagu ostatnich tygodni wcale nie moglam spac, a w piatek tez bylam zbyt podekscytowana, zasnelam dopiero o 2 nad ranem. A dzis w ramach relaksu pojechalam na wydzial i zrobilam sobie mala sesje zdjeciowa. Wydzial pusty, bo w piatek zakonczyla sie tez tygodniowa sesja egzaminacyjna. Do 10 stycznia mamy przerwe miedzysemestralna. Studenci juz wybyli i kampus pusty, a mojemu kolezenstwu (mgr i dr), jakos sie dzis nie chcialo pracowac:P Takze i moj lab, zwykle zajety przeze mnie w weekendy, byl pusty.


Zdjecia pocykalam sobie z samowyzwalacza, zaraz obok jednego z moich glownych instumentow - GC TCD. To tu swego czasu potrafilam spedzic 18h na pomiarach non stop, z 10 minutami przerwy na siusiu czy jakies zarelko. To z tego kompa po lewej pisalam dlugie wpisy na blogu, zeby w nocy nie zasnac i nie zaprzepascic eksperymentow. Oj, co ja tam nie robilam w tym labie, jak nikogo nie bylo:P Falszowanie i niezsynchronizowane ruchy, ktorych tanczeniem nie mozna nazwac to tylko kilka z nich:P


DSC04398


Moj fartuch cholernie brudny, ale tylko Ci co nic nie robia w labie maja je czyste:P Ewentualnie moj w pierwszy dzien po praniu jest snieznobialy:P Jak w labie to oczywiscie okulary ochronne i rekawiczki:)


Jak juz wrocilam do domu z dlugiej wycieczki rowerowej (dzis bylo piekne slonce i +10C), to cyknelam jeszcze kilka zdjec hafciku. W tle cegly mojego "apartamentowca" :P


DSC04405


Ramka po przejsciach, bo kupiona za 1$ w Tuesday Morning kilka lat temu. Byl w niej koszmarnie szpetny obrazek z dzwonkami na slub, wiec wszystko rozmontowalam i wkleilam moj hafcik. Ramka jest troche odrapana, ale do tego haftu to wlasnie swietnie sie wpasowuje:) Wlasnie od ramki zaczelam haftowanie, wymierzylam jak duzy hafcik sie do niej zmiesci i policzylam, ze zeby moj chemik sie zmiescil to musze haftowac na kanwie 16ct. Wybralam kanwe w kolorze kawy z mlekiem z zestawu co go wygralam za publikacje w WOCSie (ten), to ten sam kawalek co haftowalam moja druga przodkinie (tu).


 DSC04407


Hafcik wypatrzylam na jakims amerykanskim blogu, a pozniej wysledzilam na pewnym forum:P Rozumiecie, ze musialam wyhaftowac! Tak niewiele naukowych wzorow xxx, a ten jest boski! Aaa, haftowalam dwiema nitkami muliny DMC. Kilka zmian jednak wprowadzilam do wzoru i nie chodzi tu tylko o zmiany kolorystyczne.


DSC04409


Dynka tez jak dla mnie, bo kto nie kocha bardziej halloween niz ja? Nierowne french knoty powoduja, ze ma hipnotyzujacy wzrok:D


DSC04411


Chemik dostal jeansy, a nie jakies znignilozieloneportki :P Juz mu te trampki zostawilam, jak lubi se przepacac stopy:P Fartucha z czarnymi guzikami tez jeszcze nie widzialam. No i pamietajcie, ze w labie nic nie pijemy:P


DSC04414


Takiej kolorowej chemii to sie nie oglada w labie, no chyba ze miareczkujemy ze wskaznikami. Zwykle wszystko biale, lub bezbarwne, ewentualnie bezowe. Desykator po prawej dostal niebieski desykant i fiolki z moimi "zozolami", jak nazywam moje zwiazki aktywne w projekcie:) W oryginale byly jakies kolorowe dropsy, ktore nie wiem za co mialy robic?


DSC04417


Probowki dostaly stojak, bo jakos nie widze, zeby inaczej same staly:P


DSC04420


Najbardziej chyba podoba mi sie model atomu wg Bohra:) Zamiast jadra atomowego jest zatrzask:) W oryginale mial byc srebrny, ale mnie sie czarny bardziej podobal. Hmm, chyba moglam jeszcze jakies elektrony zrobic za pomoca french knotow. Teraz juz za pozno:(


DSC04422


DSC04416


DSC04424


Za pozno, bo hafcik wklejony w ramke. Musialam ja rozebrac, zeby wsadzic moj hafcik.


DSC04426


A oryginalny wzor to jeden z zatrzaskowych wzorow od Bent Creek, The haunted house - secret lair.


11-2030


No i jak Wam sie podoba moja wersja?


DSC04430


Mnie bardzo, zwlaszcza w moich lapkach:) Tu juz bez drugich okularow, bo raczej rzadko w nich pracuje. Gazy, ktore mierze nie sa grozne. Bryle jak widac mam podobne jak moj szalony chemik - czarne:)


DSC04403


Hafcik powstal w sierpniu, a oprawilam go chyba w pazdzierniku. Haft ma wymiary 8,5 x 9,5 cm, a ramka 17 x 17 cm.


To tyle na dzis. Kiedy i jak czesto bede sie pojawiac na blogu bedzie juz zalezalo od jutrzejszych ustalen z szefowa! Do konca zostalo mi juz "tylko" duzo pracy i obrona:D


 


Dziekuje za odwiedziny i komentarze!


 

czwartek, 4 grudnia 2014

Coffee hour, a moze coffee break?

Dzis sroda, ale co piatek na kampusie biuro miedzynarodowych studentow i stypendystow organizuje dwugodzinne "coffee hour", z kawa, herbata, a czasem i jakims ciachem czy czyms bardziej konkretnym. W ten piatek bedzie specjalna swiateczna "edycja" ze swiatecznymi lakociami, dwa lata temu mieli pyszne pierniczki :D Takie coffee hour to okazje do pogadania ze starymi lub nowymi znajomymi i napicia sie czegos wspolnie. W pierwszych latach czesto chodzilam, obecnie juz nieco rzadziej, bo i przeniesli sie do akademika nieco dalej od mojego wydzialu. Ale mysle, ze to taka fajna "impreza":)


Dzis ogolnie potrzebuje przerwy, moze niekoniecznie przy kawie, ale jakos mi ten hafcik pasowal:) A hafcik powstal glownie w sobotnim banku zywnosci w kosciele katolickim. W polowie wrzesnia. Zaczelam w piatek wieczorem, zeby sie upewnic, ze bede mogla kontynuowac nastepnego dnia rano. Moj pierwszy needlepoint, choc moze po prostu polkrzyzyki na monokanwie? "Wsio ryba" :P Cos nowego, prostego i bardzo przyjemnego. Spokojnie sobie haftowalam, pomimo ze znajomi mi przeszkadzali i mnie namolnie zagadywali, ale tak to juz jest jak sie jest czestym klientem bankow zywnosci i nie jest sie mrukiem, znajomych przybywa w zastraszajacym tempie :D Hafcik konczylam, czyt. backstitchowalam tego samego dnia wieczorem, takze powstal w jakies 24h!


Zestaw kupilam juz bardzo dawno temu, na ebayu "ofkors":P


DSC04034


Polkrzyzyki robilam 6 nitkami muliny, backstitche glownie  1, ale tez i 3. Podoba mi sie efekt mieszania ilosci nitek na parze:) Jak widac zrezygnowalam z zielonych groch na filizance. Zupelnie mi nie pasowaly. A calosc na tym nic a nic nie stracila. Tu na dowod troche monokanwy:P Zeby nie bylo, ze haftowalam na mojej ulubionej zwyklej kanwie, a moze aidzie:P Ja tam dalej ich nie rozrozniam, wiec prosze nie bic:P


DSC03785


Z oprawa dopytalam sie Dany, ktora juz dawno podobny zestaw, ale ze sniezynka (tu), wyhaftowala. Drucik do ramki przytwierdzilam superglue, a sam hafcik tasma dwustronna. Tyl tez odgapilam od Dany i calosc podkleilam szarym filcem, choc moze powinnam byla zostawic i powiesic tylem na scianie? Przeciez tak modne jest ostatnio chwalenie sie tylami:P Mam nadzieje, ze fanki tylow sie na mnie nie obraza:)


DSC04043


Zdjec z powstawania nie ma:P O dziwo pomimo wzoru, haftowalam ze zdjecia. Jakos tak wyprobowalam obie opcje i zdjecie bylo bardziej czytelne:D


DSC04293


No to kilka zblizen i ujec  z roznych katow:P Sesje jak widac po materialach byly dwie:P W czarny piatek cykalam ta druga, bo chcialam w ramach relaksu zamiescic ten wpis, ale po 6h oceniania sprawozdan moich studentow z labu mialam tak wyprany mozg, ze sie do niczego nie nadawalam.


DSC04038


DSC04040


DSC04041


DSC04046


Jak widac hafcik z rameczka dosyc maly :) Taki jak lubie najbardziej!


DSC04037


Co do kawy, a wlasciwie kubkow to ostatnio Matkas wziela mnie pod wlos i cos kupilam:) Czasem jestem szybki Bill, a czasem mam straszna rule. Karte podarunkowa do Starbucksa wygralam w kwietniu 2013 roku:P Tak, ponad 1,5 roku temu! Ale nie chcialam jej wydac na glupia kawe tylko kupic cos fajnego. No i ciagle mi sie nic nie podobalo. Matkas mnie wreszcie wziela pod wlos i zajrzalam na ich strone www i wybralam sobie kubek. Nastepnego dnia pojechalam do kilku punktow Starbucksa w okolicy i sie okazalo, ze zle szukalam:P Szukalam standardowych kubkow, a moj wymarzony kubek to byla miniaturka:P A wlasciwie taki rozmiar do espresso:D Przypadkiem spojrzalam na najmniejsze pudelko na ppolce i sie tak zakochalam, ze kupilam az 3 miniaturki! Kasa z karty starczyla na jeden, a reszta juz poszla z Visy:P  Bylo jeszcze kilka innych "modeli", ale te mi sie najbardziej podobaly:) Pojemnosc 89 ml! Dla porownania pudelko zapalek:)


DSC04296


W domu mamy trzech kawoszy - Ociec, Matkas i ja, wiec nam akurat starczy, choc mam tez w Polsce podobny malutki kubek z Nescafe, wiec jakby co, to Maciek tez sie zalapie:) Kubki juz podzielone, bialy dla taty - kawosza tradycjonalisty, co lubi biale grube porcelanowe filizanki, czerwony dla Matkasa, bo mama lubi czerwien, a zielony z choinkami dla mnie, bo mam takie trzy choinki za oknem mojej obecnej sypialni, wiec ten kubasek bedzie mi przypominal moje Michigan:D


I widoki od tylu:P Hafty moga byc od tylu, to kubki tez! :)


DSC04298


A ze jeszcze ruly mi nieco zostalo, to macie dowod ze od sierpnia 2013 roku mam karte na darmowa kawe w Starbucksie:P Do wykorzystania w jednym z dwoch duzych punktow na kampusie. I moja karta podarunkowa, juz pusta:P No, czy ktoras z Was tez ma taka rule? Czy jestem wyjatkowa? Aaaa!!!!!!!!!!! Mam jeszcze karte podarunkowa do pizzerii! Dostalam ja w banku zywnosci w czerwcu 2013 roku:P


DSC04302


To jeszcze ostatni look na moj hafcik:) Od wrzesnia wisi na scianie i cieszy moje zmeczone oczka:D Dana, dziekuje za pomoc! :)


DSC04285


Mam jeszcze kilka takich zestawow, w tym "danowa" sniezynke, wiec pewnie za jakis czas sie za nie wezme:)


 


Czemu mnie nie bylo, nie bede tlumaczyc, ale znikam na jeszcze jakis czas, z tego samego powodu. Do sklikania "w grudniu popoludniu" albo kiedy mi tam "wyjdzie w praniu" ! :)


 


Dziekuje za odwiedziny, komentarze i liczne gratulacje:) Widze, ze nawet podczas mojej nieobecnosci liczba odwiedzin spadla tylko o 1/3 :) Czyli moze ktos za mna teskni? Bardzo sie tez ciesze, ze nadal potraficie sie ze mna cieszyc moimi kolejnymi publikacjami:D Nagroda jeszcze nie doszla niestety, ale cierpliwie czekam! Pozdrawiam tez dzielnych rowrzystow, ktorzy w tym zimnym sezonie smigaja na swoich brykach pomimo durnych komentarzy od pieszych i kierowcow samochodow! Ostatnio sie sporo nasluchalam:( A najsmiesznejsze, ze takie osoby krzyczace, zebym uwazaja jadac po sniegu czy lodzie albo z parasolem w reku, same sie o malo nie przewracaly idac:P Rowerzysci, nie dajmy sie reszcie leniwcow! :D


H-Lucynka, Katarzyna G - Dziekuje za wyroznienia, ale chyba nie bede sie bawic. Ani nie jestem w nastroju ani jakos to, co sie dzieje na blogach nie zacheca do zabaw.


 


myszkowato - Przykro mi, ze takie cos Cie spotkalo. Szczeka mi opadla jak czytalam Twoj komentarz:(


kaj-mania - Gruboskorna nie jestem, wiec i mnie pewne slowa bola.


eliszka8 - Bardzo przykro mi bylo czytajac Twoje slowa i tyle na temat:( Co do publikacji, to jest odwrotnie, zaden haft nie powstal specjalnie, zeby go wyslac do gazetki. Hafty powstaja, bo lubie realizowac moje wlasne pomysly, a listy do gazet to juz skutek uboczny mojej slabosci do pisania.


damar5 - "Babciu", skup sie :P


ann_margaret - Kolorki mulin widze jak Ty, tylko na zdjeciach. Pomacam w naturze w lecie.


vr1974vr - A Ty kiedys nie dostalas "gwizdka" (pendrive'a) i kubka z Ariadny? Jak co to sie mozemy wymienic nagrodami :D


zyrafowo - To moze jakies kropelki? :P


Nitka - Pudelko z mulinami na bobinkach kosztuje chyba 5 czy 7 dolcow, a same pudelka chodza po 3 dolce, wiec chyba nie jest zle.