Zestaw do haftowania na drewnie kupiłam już kilka lat temu w CasaCenina.
Czekał od lutego 2021, a w marcu 2024 roku wzięłam się za jego xxx.
Trochę męczące były te wszystkie odcienie brązów.
Według instrukcji dołożyłam na koniec sznurek i 23 czerwca hafł był już gotowy. Idealny dwudniowy projekt!
Musiałam dwa razy bawić się ze sznurkiem, bo za pierwszy razem mewy leciały do góry nogami :P
Bardzo podoba mi się ta ramka ze sznurkiem i wypalone mewy oraz poprzeczki na skrzydłach wiatraka. Fajny efekt 3D.
Jedyne co mi się nie podoba to napis po rosyjsku. Sentencja ciekawa - Człowiek musi marzyć, aby dostrzeć sens życia. Ale szkoda, że akurat w tym języku.
Haft bardzo przypomina mi wiatraki w NL, te w Kinderdijk! A jest to największe skupisko starych wiatraków w NL. Powtały one około 1740 roku. Jest ich aż 19. Kinderdijk odwiedziłam po raz pierwszy sama w styczniu 2023 roku. Mocno wiało, było mało ludzi, więc parking mogłam zaparkować prawie pod samym wjazdem. Nie wiem co tam się dzieje w czasie sezonu tyrystycznego, bo parkingów brak a cała wioska Kinderdijk jest pełna zakazów. Chyba najlepiej przypłynąć promem z Rotterdamu i wsiąść do autobusu. Jak widać styczeń był wtedy w NL mało zimowy :D
I co? Ten mój jest nieco podobny?
Chciałam później zabrać mój haft na sesję w plenerze, ale jakoś po drodze nie było ...
W domu mam jeszcze drugi wiatrak na drewnie, którym chwaliłam się już w grudniu 2022 roku tu.
Oba razem ładnie się prezentują!